Rozbójnicza triada. Atakują znienacka, biją, kradną

W dniu 6 listopada 2018 r., o godz. 17, w Ostrowcu Świętokrzyskim os. Słonecznym, w jednym z bloków w przejściu między klatkami, nieznany sprawca skradł reklamówkę z telefonem komórkowym i rzeczami osobistymi, należącymi do 54-latka.
Ofiara blokowego rozbójnika straciła mienie o łącznej wartości 100 zł.
-Nie była to zwykła kradzież, gdyż sprawca w celu utrzymania się w posiadaniu zrabowanych rzeczy użył wobec 54-latka przemocy fizycznej, zadając mu uderzenia pięścią w twarz –stwierdził Sylwester Kaniewski, ofi cer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Seryjny rozbójnik
W Bodzechowie miał miejsce napad na 46-latkę. Sprawca zabrał jej z torby portfel wraz z pieniędzmi w kwocie 100 zł. Ten sam sprawca chwilę wcześniej napadł na 77–latkę, kradnąc portfel z pieniędzmi w kwocie 130 zł.
-Policjanci z Komisariatu Policji w Ćmielowie po zebraniu niezbędnych informacji ruszyli na poszukiwanie rozbójnika –mówi Sylwester Kaniewski, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Na jednej z ulic zauważyli mężczyznę, który rysopisem odpowiadał sprawcy. Był to 35-latek, mieszkaniec jednej z podostrowieckich miejscowości. W toku czynności mundurowi odzyskali część pieniędzy należących do pokrzywdzonych. 35-latkowi zostały przedstawione zarzuty, do których się przyznał. Za rozbój grozi kara do 12 lat więzienia.
Czyste zęby, ale nie dusza
W Ostrowcu Świętokrzyskim, w sklepie spożywczym, jeden z klientów, ni stąd, ni zowąd, wziął z półki pięć past do zębów, po czym próbował wyjść z niezapłaconym towarem.
-W tym momencie podeszła do niego ekspedientka, która zauważyła kradzież na monitoringu –mówią ostrowieccy policjanci. Sprawca nie chciał oddać skradzionych past i zaczął się z szarpać z kobietą. Wtedy do sklepu wszedł inny klient, który pomógł sprzedawczyni obezwładnić i zatrzymać mężczyznę.
Sprawcą okazał się 20–letni ostrowczanin, poszukiwany przez wymiar sprawiedliwości do odbycia kary pozbawienia wolności za dokonaną wcześniej kradzież. 20-latek usłyszał zarzuty popełnienia kradzieży rozbójniczej. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.


Kompan od kielicha
Policjanci z Wydziału Kryminalnego ostrowieckiej komendy zatrzymali dwóch sprawców rozboju w wieku 28 i 34 lat. Obaj – na wniosek prokuratora – zostali przez Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy.
-Do zdarzenia doszło na terenie Parku Miejskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim –mówi Sylwester Kaniewski, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Jak wynika z ustaleń policjantów, 27-latek siedzący na jednej z ławek został zaczepiony przez dwóch mężczyzn, z którymi wcześniej spożywał alkohol. Po chwili wywiązała się pomiędzy nimi sprzeczka, w trakcie której pokrzywdzony został kopnięty przez jednego ze sprawców w twarz. Następnie drugi z agresorów zabrał mu telefon komórkowy wraz ze słuchawkami, po czym napastnicy oddalili się. Rozwiązaniem tej sprawy zajęli się policjanci z Wydziału Kryminalnego ostrowieckiej komendy. Szybko ustalili sprawców rozboju, zatrzymali ich i dostarczyli przed oblicze prokuratora. Za tego typu przestępstwo Kodeks karny przewiduje karę do 12 lat pozbawienia wolności.
Bił po głowie
W Ostrowcu Świętokrzyskim, na dworcu kolejowym, doszło do rozboju.
Tym razem ofiarą był 45-letni mieszkaniec Kielc, który utracił telefon komórkowy.
-Policyjny patrol, w drodze na dworzec, zauważył na jednej z ulic mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy –mówią ostrowieccy policjanci. Podjęto interwencję wobec tej osoby. Pokrzywdzony od razu rozpoznał tego mężczyznę jako napastnika. Jak ustalono, do czekającego na peronie 45-latka podszedł mężczyzna. Grzecznie poprosił o pozwolenie na skorzystanie z telefonu komórkowego. Jak tylko zgłaszający sięgnął do kieszeni po telefon, został zaatakowany. 39-latek bił go po głowie pięściami, a nawet uderzył pałką teleskopową. Kiedy 45-latek przewrócił się, z kieszeni wypadł mu telefon komórkowy. Napastnik zabrał jego własność i oddalił się z miejsca zdarzenia.
Sprawca – 39–letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego w chwili zatrzymania miał ponad 1,6 promila alkoholu w organizmie. Za dokonanie rozboju z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi kara pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 3.
Bandycka triada
Bandyckie napady na przechodniów, sprzedawców i klientów sklepów, nawet na kolegów i sąsiadów, rzutują w dużym stopniu na poczucie i ocenę stanu bezpieczeństwa. Ludzie odnoszą nie tylko rany cielesne w takich starciach, ale doznają też uczucia strachu i poniżenia.
-Nie jest łatwo pozbierać się po czymś takim –mówi jeden z poszkodowanych przestępstwem rozbójniczym. Czasami utracony telefon lub pieniądze, czy obita twarz, jak w moim przypadku, nie są największym problemem. Ja akurat znam sprawcę, ale ani zemsta, ani odzyskanie od niego zadośćuczynienia nie wchodzą w grę. Po prostu, gość nie śmierdzi groszem, a w chwili czynu był pijany. Sam nie wiem, czy cokolwiek z tego wszystkiego pamięta.
Rozboje, wymuszenia rozbójnicze i kradzieże rozbójnicze to triada bardzo groźnych przestępstw. Co prawda od szeregu lat notujemy ich stosunkowo niedużo, ale zawsze stanowią problem nie tyle dla organów ścigania, bo ich wykrywalność jest wysoka, ile raczej dla lokalnego społeczeństwa.
Trauma na długie lata
Mówiąc o rozbojach zazwyczaj skupiamy się na sprawcach tych przestępstw. To przecież także ludzie, nierzadko zagubieni i skrzywdzeni przez życie. A niektórzy z nich stają się przestępcami jakby z przypadku. Raczej rzadko sprawcy rozbojów są rasowymi kryminalistami, mającymi tzw. staż zbójecki. Zwykle to pijani osobnicy, którzy potrafi ą być brutalni i bezwzględni wobec słabszych od siebie. Atakują nagle, wykorzystując swą przewagę fizyczną lub posiłkując się tzw. niebezpiecznym narzędziem, jak nóż, brzytwa, kij bejsbolowy, kastet, czy broń gazowa lub palna. Doprowadzają ofiary do tzw. stanu bezbronności, by dokonać zaboru ich mienia lub zastraszają, w tym z użyciem niebezpiecznego narzędzia, po to, by utrzymać się w posiadaniu tego, co już sobie przywłaszczyli.
Ofiary to zwykli członkowie społeczeństwa, a więc przechodnie, spacerowicze, klienci sklepów lub banków. Ci, nikomu i niczemu niewinni ludzie, przeżywają nie tylko ból fizyczny, ale też często – nie dającą się opowiedzieć słowami – traumę. Zdarza się, że doznany przez te osoby szok psychiczny urasta do ogromnych rozmiarów. Powołuje u nich rany, z których przez długi czas nie mogą się o własnych siłach wyswobodzić.
Człowiek, w zderzeniu z brutalnym atakiem, odnosi rany cielesne, ale i psychiczne. Cierpi więc podwójnie. Kto wie, czy te psychiczne rany nie są groźniejsze i bardziej dotkliwe, niż te cielesne? Rany cielesne bowiem da się zagoić, ale „rany” duchowe długo nie, lub niekiedy już nie.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *