Pracownicy Diagnostyki Laboratoryjnej mają dość!

Dość Niedoceniania! Dość Braku Szacunku! Dość Dzielenia Pracowników na Lepszych i Gorszych! –to hasła akcji protestacyjnej „Jesień w laboratorium”, którą podjął Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych.
Były one prezentowane między innymi 14 listopada br. na pikiecie przed Ministerstwem Zdrowia. Do ogólnopolskiej akcji przyłączył się ostrowiecki Związek Zawodowy Laboratorium Diagnostycznego z Zespołu Opieki Zdrowotnej z przewodniczącą Małgorzatą Kaczmarską i pracownikami Działu Diagnostyki, który działa w szpitalu od wiosny br.
-Swoją obecnością na manifestacji chciałyśmy zwrócić uwagę na problemy, które dotykają Działu Diagnostyki Laboratoryjnej oraz tę grupę zawodową. Myśląc o personelu medycznym, nikt nie bierze pod uwagę pracowników diagnostyki laboratoryjnej. Nas nie widać, lecz nasza praca jest bardzo ważna. 60 –70 proc. diagnozy lekarskiej opiera się na badaniach diagnostycznych.
Wyniki badań dostarczają niezbędną wiedzę o stanie zdrowia pacjenta i są niezbędne w procesie diagnozowania i leczenia. Tymczasem nasza grupa zawodowa jest marginalizowana –mówi szefowa ostrowieckiego związku M. Kaczmarska.
Pan Minister Zdrowia podzielił pracowników na lepszych i gorszych. Nas zaliczył do tej drugiej grupy, pomijając w podwyżkach poborów. Prawdą jest, że mało kto trafiając do szpitala czy też na Szpitalny Oddział Ratunkowy zastanawia się
nad pracą diagnostów laboratoryjnych czy też techników analityki. Najczęściej to pielęgniarki pobierają materiał do badań i przynoszą otrzymane wyniki. Tymczasem w Dziale Diagnostyki pracuje na trzy zmiany 48 osób, w tym: diagności laboratoryjni, technicy analityki medycznej, sekretarki medyczne i pomoce laboratoryjne. A ich praca wymaga nie tylko wysokich kwalifikacji, ale też odpowiedzialności, koncentracji i niezwykłej precyzji. Stąd w dziale pracują absolwenci Akademii Medycznych, z I i II stopniem specjalizacji.
Ostrowiecki Dział Diagnostyki Laboratoryjnej jest jednym z najlepszych w regionie. Każda z pracowni posiada certyfikaty kontroli zewnątrzlaboratoryjnych. Dział wykonuje ponad 300 różnych rodzajów badań: krew pełna, surowica krwi, osocze krwi, płyn mózgowo –rdzeniowy, płyny z jam ciała, mocz, kał, wymazy z dróg płciowych, itp. Dział rocznie wykonuje kilkaset tysięcy badań i wciąż rozszerza i dostosowuje na bieżąco ich zakres. Sukcesywnie zmieniane są też metody badań na lepsze i nowocześniejsze. Tu też znajduje się jedna z dwóch w województwie Pracowni Hodowli Prątka Gruźlicy. Na podstawie umowy ze Świętokrzyskim Centrum Onkologii w Kielcach diagności wykonują badania pacjentów onkologicznych. Dlatego też
mieszkańcy powiatu ostrowieckiego nie muszą jeździć w tym celu do Kielc, a mogą badania zrobić na miejscu. Diagnostyka Laboratoryjna w szpitalu funkcjonuje całą dobę i wykonuje badania nie tylko dla pacjentów hospitalizowanych trafiających do lecznicy, ale i dla pacjentów z zewnątrz oraz Poradni Specjalistycznych. Jednak jak mówią diagności, ich praca nie jest doceniana, a co najważniejsze – właściwie wynagradzana.
Ostrowiecki związek zawodowy istnieje od kilku miesięcy. Po raz pierwszy przyłączył się do protestu wiosną br. wraz z innymi związkami zawodowymi w tym pielęgniarek i położnych ostrowieckiego ZOZ –u. Wtedy też po raz pierwszy zwrócono uwagę na tę grupę zawodową i udało się wywalczyć podwyżki. W akcji „Jesień w laboratorium”, diagności domagają się szacunku, równego traktowania również w sferze finansowej, w tym także podwyżek płac.
-Tak jak wszyscy, mamy swoje rodziny, zobowiązania i potrzeby – dodaje M. Kaczmarska. Ankieta przeprowadzona przez K ZZPMLD na 3,4 tys. respondentach pokazuje, że przedziałem pensji zasadniczej dla techników, sekretarek i pomocy laboratoryjnych jest przedział pomiędzy 2100 zł, a 2299 zł. Jeśli chodzi o diagnostów laboratoryjnych ze specjalizacją to ponad 35% zarabia poniżej 3099 zł pensji zasadniczej brutto. Ustawa z czerwca 2017 r. wniosła podwyżki, jednak były one kilkudziesięciozłotowe, a w niektórych przypadkach było to 5-6 złotych. Obecne wynagrodzenie nie jest współmierne do odpowiedzialności i koniecznych kwalifikacji wiążących się z tym zawodem. A jest to praca pod presją czasu, wymagająca odpowiedzialności, niezwykłej staranności i wiążąca się z dużym ryzykiem, gdyż obcujemy z materiałem zakaźnym. Nie możemy pozwolić sobie na pomyłki, gdyż zawsze kierujemy się dobrem pacjenta. Kolejnym problemem, na który zw racały uwagę w rozmow ie ze mną pracownice Działu Diagnostyki Laboratoryjnej, jest podnoszenie kwalifikacji.
-Zgodnie z przepisami prawa diagnosta laboratoryjny jest zobowiązany w ciągu 5 lat zdobyć 100 punktów edukacyjnych. To wymaga udziału w różnych kursach i szkoleniach. Niestety, nie mamy tu żadnych dofinansowań. Musimy te koszty pokrywać z własnych, domowych budżetów. Natomiast koszt szkoleń to od 6 tysięcy do 30 tysięcy. Nie zdobycie tych 100 punktów edukacyjnych grozi odebraniem prawa do wykonywania zawodu. Jest to kolejny problem w naszej grupie zawodowej, gdyż przy aktualnych zarobkach trudno jest wygospodarować środki na dokształcanie. Nikt też nam nie dopłaca i nie zwraca poniesionych kosztów związanych z podnoszeniem kwalifikacji –mówi Patrycja Stefankiewicz.
Nie tylko dyskryminacja ekonomiczna, ale także marginalizowanie problemów oraz umniejszanie roli diagnostów laboratoryjnych powoduje, że brakuje chętnych do wykonywania tego zawodu.
-Z uwagi na problemy naszej grupy zawodowej, brakuje wykwalifikowanego personelu. Przykładowo na 33 absolwentów Analityki Medycznej w 2018 w zawodzie pozostało jedynie 3 osoby. Co stanowi realne zagrożenie, że za jakiś czas nie będzie miał kto wykonywać badań w laboratoriach – dodaje Beata Barańska.
Nie ma wątpliwości co do tego, że potrzebne są rozwiązania systemowe i uczciwe pochylenie się nad problemami tej grupy zawodowej. Rozmowy, trwające 2,5 godziny, które zostały podjęte z ministrem zdrowia podczas akcji protestacyjnej w Warszawie, nie przyniosły oczekiwanych efektów. Ich kontynuację zapowiedziano na grudzień br. Jednak jeśli po raz kolejny członkowie KZZPMLD wyjdą z niczym, niewykluczone, że zostaną podjęte bardziej radykalne działania.
-Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządem głównym krajowego związku. Mamy nadzieję, że pojawią się propozycje rozwiązania problemów naszej grupy zawodowej na szczeblu ministerialnym i nie zostaniemy zmuszone do podejmowania innych działań protestacyjnych –mówi przewodnicząca M. Kaczmarska.

Print Friendly, PDF & Email

One thought on “Pracownicy Diagnostyki Laboratoryjnej mają dość!

  • 26 listopada 2018 at 23:35
    Permalink

    To zadzwoń wszystko bo się im w du…. przewraca, nie pasuje to do Lidla robić za 3500

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *