Kryminalne dziwactwa, czyli żeby prawo znaczyło prawo

W Ostrowcu Świętokrzyskim policjanci zatrzymali kierującego pojazdem marki Ford.
Pojazd nie miał włączonych świateł, posiadał jedynie trzy kompletne koła oraz jedną felgę.
-77-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie –mówi aspirant Ewelina Wrzesień, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Podczas jazdy po parkingu uszkodził dwa inne auta. Swoje zachowanie tłumaczył wypitym swojskim winem.
Za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz kilkuletni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.


Z kalkulatorem do paki
W Ostrowcu Świętokrzyskim na terenie jednego z hipermarketów, ochrona ujęła mieszkańca gminy Bodzechów, podejrzewanego o kradzież różnego rodzaju artykułów. 46-latek chodząc po sklepie, za pomocą kalkulatora skrupulatnie podliczał wartość towaru, który zamierzał ukraść. Chodziło mu o to, by nie przekroczyła ona 500 złotych, co kwalifikowane jest jako wykroczenie –mówi
aspirant Ewelina Wrzesień. Niestety, sprawca pomylił się w swoich rachunkach, gdyż ostatecznie naliczono mu 506 zł.
Jeśli wstępne wyliczenia potwierdzą się, to 46-latek może pójść za kratki nawet na 5 lat. Na razie nie wiadomo, czy sam się pomylił, czy też został zrobiony w konia przez cenniki wystawione
niechlujnie przez market?
Policjanci nie kupili tej historyjki
Skarżyscy policjanci otrzymali zgłoszenie o zuchwałym rozboju, do którego doszło w kantorze wymiany kryptowalut.
-38-letnia pracownica placówki poinformowała policjantów, że do kantoru weszło trzech nieznanych mężczyzn w wieku ok. 25 -30 lat, którzy zażądali wydania gotówki -mówi nadkomisarz Kamil Tokarski, oficer prasowy KWP w Kielcach. Kiedy oświadczyła im, że nie ma pieniędzy, jeden z napastników przyniósł z zaplecza nóż, którym zaczął jej grozić. Bojąc się o swe życie wydała im 2.300 zł, po czym ci uciekli w nieznanym kierunku.
W trakcie przesłuchania 38-latka dodała, że w połowie sierpnia także padła ofi arą rozbójników, którzy zrabowali jej ponad 1.000 zł i dowód osobisty, jednak nie zgłosiła tego w obawie o swoje bezpieczeństwo. Śledczy bacznie przyjrzeli się całej sprawie, budzącej od początku wątpliwości. Wzięli pod lupę także miejsce, gdzie miało dojść do rozbojów. Z pomocą przyszli im funkcjonariusze Świętokrzyskiego Urzędu Celno –Skarbowego w Kielcach, którzy zbadali komputery będące na wyposażeniu kantoru. Szybko okazało się, że są to specjalne urządzenia służące do nielegalnych
gier hazardowych, na których można grać za pomocą Internetu.
-W czasie kolejnego przesłuchania 38-latka przyznała, że oba napady wymyśliła, ponieważ sama grała na maszynach, nie płacąc za to –dodaje nadkomisarz Kamil Tokarski. Aby zatuszować manko wymyśliła, że padła ofiarą rozbojów.
Ostrowczanka w przeszłości notowana była m.in. za oszustwo i składanie fałszywych zeznań. Teraz za zawiadomienie o niepopełnionych przestępstwach i ponowne składanie fałszywych zeznań może odpowiadać przed sądem. Za dopuszczenie się takich czynów grozi nawet 8 lat pozbawienia wolności.
Napad na wariata
Na terenie gminy Ćmielów, dwóch mężczyzn wtargnęło z zasłoniętymi twarzami do jednego z mieszkań. Oglądający telewizję dwaj domownicy rozpoznali napastników mimo, że ci mieli zakryte twarze.
-W czasie niezapowiedzianej wizyty, grożąc pozbawieniem życia zabrali z mieszkania portfel wraz z pieniędzmi w kwocie 80 zł, telefon komórkowy oraz głośnik bluetooth -mówi aspirant Ewelina Wrzesień, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. W trakcie grabieży pomiędzy jednym ze sprawców, a pokrzywdzonym, doszło do szarpaniny, w wyniku której poszkodowany uderzył głową o szafę doznając stłuczenia w okolicy czoła.
Napastnicy zostali rozpoznani przez domowników. Byli to dwaj bracia w wieku 19 i 20 lat, których znali od dziecka. Policjanci zatrzymali ich jeszcze tego samego dnia. Odzyskali również skradzione mienie.
Znany już funkcjonariuszom policji z przestępczej działalności ćmielowski duet trafił do policyjnej celi. Obaj panowie usłyszeli zarzuty. Za przestępstwo kradzieży rozbójniczej może im grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Prawo niech znaczy prawo
Nie wszyscy przestępcy są pozbawieni humoru, choć wszyscy łamią prawo i prawie wszyscy wyrządzają innym krzywdę. Czasami ich pomysłowość godna jest wpisania do Księgi Rekordów Guinnesa. Czasami zasługuje na umieszczenie w Księdze Głupot. Na szczęście, Kodeks karny ma dla nich wszystkich odpowiednie artykuły i odpowiednie kary. Mądrzy wiedzą, że nie wysokość kary, choć bez wątpienia odstrasza, jest w stanie skutecznie zniechęcić potencjalnych sprawców od popełniania przestępstw. Ważniejsza od wysokości kary jest jej nieuchronność. Krótko mówiąc chodzi nie o to, by gonić króliczka –przestępcę, nie o to, by go straszyć, ale o to, by go złapać i umieścić za kratkami, a potem ukarać przez niezawisły sąd. Dlatego jeśli już któryś z nich, czy działał rozsądnie, czy też na wariata, wpadnie w ręce wymiaru sprawiedliwości, to nie powinien, jeśli jest winien, szybko się z nim rozstać. Być może niektórzy przestępcy lubią wypić, a potem czynią rozmaite głupstwa. Być może inni tylko żartowali, dokonując skoku na czyjś dom. Być może pani okradając czyjś kantor, w którym pracowała, chciała tylko ukryć swe machlojki. Być może. Jednak prawo jest prawem i takim musi ono pozostać. Bez przestrzegania prawa, bez egzekwowania jego zapisów – wszystko się wali. Żarty na bok.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *