Zacięty i emocjonujący mecz szczypiornistów KSZO w stolicy. AZS UW – KSZO 30:29 (16:13)

I liga piłki ręcznej mężczyzn. Grupa C. *AZS Uniwersytet Warszawski – KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski 30:29 (16:13).

AZS UW: Ner, Lender – Witkowski 6, Przybysz 6, K.Kwiatkowski, Baliga 1, Bulej, Szpejna 8, Zawadzki 3, P.Kwiatkowski 6. Trener: Piotr Obrusewicz.

Kary: 12 min. Karne: 6/8.

KSZO: Piątkowski, Kijewski, Baran – Grabowski 9, Chmielewski 2, Rusin, Cukierski 1, Kogutowicz 2, Włodarski 6, Włoskiewicz 7, Kowalczyk 2 oraz Granat, Dwojak, Pawlik, Zielonko, Hubka. Trener: Tomasz Radowiecki.

Kary: 2 min. Karne: 4/6.

Sędziowali: Weronika Bujak i Paulina Jerlecka (Bydgoszcz).

I połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy. Co prawda nasz zespół nieźle radził sobie zarówno w obronie, jak i w ataku, ale grał nieco mniej dokładniej i skuteczniej. Przegrywaliśmy 3:3, ale w 8 min. doprowadziliśmy do remisu 4:4, by po kilku minutach znów przegrywać 4:7. W 21 min. KSZO remisował 11:11. W końcówce tej części gry nie potrafiliśmy wykorzystać okresu gry w przewadze, a Kacper Grabowski i Michał Włodarski nie wykorzystali rzutów karnych i w efekcie na przerwę pomarańczowo-czarni schodzili z trzybramkową stratą.

Drugą połowę gospodarze rozpoczęli niezwykle nerwowo. Podopieczni Tomasza Radowieckiego szybko doprowadzili do remisu 17:17. Później było 19:19 i 21:21 w 40 min., a plac gry po czerwonej kartce musiał opuścić jeden z najlepszych w ekipie akademików, Bulej. Dwie minuty później ostrowczanie po raz pierwszy w meczu objęli prowadzenie. W 48 min. na tablicy świetlnej było 23:24, ale w 53 min. AZS UW, kiedy nasza drużyna grała w osłabieniu, znów wyszedł na prowadzenie 26:24.

Warszawscy studenci utrzymywali dwubramkowe prowadzenie, ale w 59 min. dwoma celnymi rzutami Sebastian Włoskiewicz doprowadził do wyrównania. Odpowiedział Zawadzki przy stanie 30:29 i KSZO miał 35 sekund na zdobycie bramki i zaserwowania kibicom dogrywki i rzutów karnych. Niestety, ta sztuka nie udała się ostrowczanom, którzy ponieśli minimalną przegraną.

Mecz stał na niezłym poziomie. Był emocjonujący i zacięty do końcowej syreny. Możemy tylko żałować, że nie udało się przechylić szali zwycięstwa na naszą korzyść.

Oto przebieg meczu na kanale YouTube sportowa.tv

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *