Drogowe pułapki

W Maruszowie, 40-latek kierując motocyklem crossowym marki Honda, jadąc drogą o nawierzchni szutrowej, z nieustalonych na tę chwilę przyczyn, stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonowy przepust.
W rezultacie mężczyzna doznał obrażeń ciała i został przewieziony do szpitala. W Janiku, ostrowieccy policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę.
-42-letni mieszkaniec gminy Kunów, w czasie jazdy stracił panowanie nad pojazdem marki Dacia i uderzył w betonowy przepust –mówi aspirant Ewelina Wrzesień, ofi cer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim. Jak się okazało, mężczyzna był nietrzeźwy.
Przeprowadzone na miejscu zdarzenia badanie alkomatem wykazało, że 42-latek miał blisko trzy promile alkoholu w swoim organizmie.
Zginął 24-latek
Do uderzeń w betonowe przepusty nierzadko dochodzi podczas jazdy na łuku drogi. Scenariusz jest prosty: w trakcie jazdy auto z różnych przyczyn (zbyt duża prędkość, nagłe hamowanie, poślizg) wypada z toru jazdy, trafia do rowu, a w końcu ląduje na betonowym przepuście. Co jakiś czas dochodzi do prawdziwych tragedii. 24-latek jadący volkswagenem vento właśnie na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu, a następnie do rowu, gdzie uderzył w betonowy przepust, usytuowany obok niedawno oddanej do użytku drogi.
W tym wypadku samochodowym, który wydarzył się na drodze nr 754 w miejscowości Magonie, zginął mieszkaniec gminy Tarłów.
Nieprzytomny właściciel audi
W miejscowości Kobylanki, kierujący pojazdem marki Audi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu i uderzył przodem w betonowy przepust. W samochodzie na tylnym siedzeniu policjanci znaleźli nieprzytomnego 22-letniego właściciela tego pojazdu. Mężczyzna przewieziony został do szpitala.


Z rocznym dzieckiem
W Podszkodziu, na drodze wojewódzkiej nr 751, samochód osobowy marki Ford Focus zjechał do rowu i uderzył w betonowy przepust drogowy. Jak poinformowali strażacy, pojazdem podróżowało 3 osoby: mężczyzna, kobieta i roczne dziecko. Kobieta opuściła pojazd wraz z dzieckiem o własnych siłach i nie zgłaszała żadnych dolegliwości, natomiast przytomny mężczyzna znajdował się w pojeździe. W akcji ratowniczej brało udział 5 samochodów ratowniczo -gaśniczych – 12 strażaków. Ich działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, oznakowaniu terenu działań, odłączeniu akumulatora. Równocześnie wspólnie z Zespołem Ratownictwa Medycznego ewakuowano kierowcę do karetki. Wszystkie trzy osoby zostały zabrane do szpitala.
Wielka tragedia w Miłkowie
W Miłkowie, na drodze krajowej nr 9, w wypadku volkswagena golfa zginęły cztery osoby. Piąta osoba została ranna i trafiła do szpitala.
-Poruszający się w stronę Opatowa samochód osobowy marki volkswagen golf, kierowany przez 27-latka, z nieustalonych przyczyn zjechał na zakręcie drogi w lewo na pobocze, uderzył w znaki drogowe, po czym wjechał do rowu i uderzył w betonowy przepust -poinformowała aspirant Ewelina Wrzesień, oficer prasowy KPP w Ostrowcu Świętokrzyskim z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. Trzy osoby poniosły śmierć na miejscu. Czwarta zmarła po przewiezieniu do szpitala – z powodu ran odniesionych w tym strasznym wypadku.
Autem podróżowało w sumie pięć osób: kierowca oraz pasażerowie (dwie kobiety i dwóch mężczyzn). Na miejscu zginęli: kierowca oraz dwójka pasażerów – 63-letnia kobieta i 51-letni mężczyzna. Do szpitala zabrani zostali: 16- letnia kobieta oraz 55-letni mężczyzna. Życia tego ostatniego nie udało się uratować. Wszystkie osoby, podróżujące golfem, były mieszkańcami Ostrowca Świętokrzyskiego. W akcji ratowniczej brali udział – jak zawsze niezawodni w takich przypadkach – ostrowieccy strażacy. Ich działania polegały na rozcięciu karoserii za pomocą narzędzi hydraulicznych i wyciągnięciu poszkodowanych, którzy byli zakleszczeni w aucie po wypadku. W akcji uczestniczyło 19 strażaków i 7 samochodów ratowniczo -gaśniczych.
Wypadek na łuku
Źle dobrana prędkość przy wchodzeniu w zakręt, mści się przy wyjściu z niego. Wiele tragedii, o których zaświadczają liczne krzyże przy drogach, nastąpiło z tych właśnie powodów.
Trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault przypominają, że bezpieczniej jest wjechać w zakręt za wolno, niż za szybko. Zbyt szybkie wejście w zakręt może wymusić na kierowcy konieczność hamowania na łuku, a to z kolei prowadzi do niebezpiecznych sytuacji. -Jeśli źle ocenimy prędkość, a do tego jezdnia będzie śliska, ryzykujemy wypadnięciem z pasa ruchu i wypadkiem –mówi trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault w Warszawie. Pokonując zakręt pamiętajmy, by koniecznie mieć wrzucony bieg. Nigdy nie przejeżdżajmy zakrętu na luzie, ponieważ wówczas jest duża utrata kontroli nad pojazdem.
Pamiętajmy także, aby wrzucić odpowiedni bieg przed pokonaniem zakrętu, tak aby nie wchodzić w niego z wciśniętym sprzęgłem. To także potrafi być niebezpieczne. Sam zakręt najlepiej przejechać możliwie jak najbardziej płynnie – umiejętnie operować pedałem gazu i z wyczuciem wybierać odpowiedni bieg w optymalnym momencie.
Betonowe przepusty
Drogowcy od lat budują drogi, a obok głębokie rowy odwadniające wraz z betonowymi, niczym nie zabezpieczonymi betonowymi przepustami. Otóż te przepusty zabrały już niejedno życie ludzkie. Nie chcę wymieniać kolejnych śmiertelnych przypadków drogowych, ale wspomnę choćby tragedię z Wałsnowa czy z drogi Łagów –Wola Jachowa. Zginęli w nich nie tylko kierujący dwuśladami, ale także jednośladami. Wielu ludzi ginie po uderzeniu ich auta w przydrożne drzewo. Często mówi się, że gdyby tego drzewa tam nie było, to młodzi ludzie, którzy zginęli w wypadku, żyliby do dziś. Podobnie jest z betonowymi przepustami. Mówi się, że gdyby tych głębokich rowów i betonowych przepustów tak blisko drogi nie było, to auto by nie dachowałoby i nie uderzyłoby w przepust, a ludzie nim jadący co prawda odnieśliby rany, ale nie poginęliby na miejscu.
Czasem zawodzą ludzie
Musimy mieć świadomość, że to ludzie powodują niektóre wypadki, a nie sprzęt, nie drzewa, nie betonowe przepusty. Gdyby kierujący pojazdem miał większe umiejętności lub jechał wolniej, nie hamował zbyt gwałtownie, gdyby nie było aż tak ślisko, to nikt by nie zginał.
Na razie głębokie rowy i betonowe przepusty wyrastają przy nowo budowanych drogach jak grzyby po deszczu. Nic nie wskazuje na to, by ta polityka miała ulec radykalnej zmianie. Być może kiedyś to się zmieni i zaczniemy nie tylko budować nowe drogi z głębokimi rowami odwadniającymi i betonowymi przepustami, umożliwiającymi skuteczne odprowadzenie wody, wjazd na posesję czy na pole, ale równocześnie zaczniemy je zabezpieczać osłonami lub barierkami, które zapobiegną najechaniu na nie, a więc i niepotrzebnym tragediom z udziałem tych, którzy z dużą prędkością w nie uderzą.
Oczywiście to nie betonowe przepusty są winne temu, że na drogach zdarzają się tak straszne tragedie, ale nie ulega wątpliwości, że stanowią poważne zagrożenie dla kierujących w chwili wypadku.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *