Szczypiorniści zagrają dopiero 17 kwietnia w Sosnowcu. Wicelider z Przemyśla przełożył mecz z KSZO

W I lidze piłki ręcznej, po przerwie świątecznej, już w najbliższą sobotę ostrowiecka siódemka miała się zmierzyć się na własnym parkiecie z SRS Przemyśl – jednym z kandydatów do zwycięstwa w grupie D. Miała, ale goście przełożyli to spotkanie na 29 kwietnia.
I tak, na wizytę zespołu w składzie z braćmi Kubisztalami będziemy musieli poczekać. Zapewne ekipa z Przemyśla, z możnym sponsorem, pała żądzą rewanżu za jesienną porażkę z KSZO na własnym parkiecie. Przypomnijmy tylko, ta sztuka udała się pomarańczowo-czarnym po raz pierwszy w historii występów w I lidze.
Nasi szczypiorniści po przegranej z Olimpią w Piekarach Śląskich trochę już grają na minusiku. Realnie oceniając, przy dość sporej stracie 9 pkt. do prowadzących w tabeli zespołów z Zamościa i Przemyśla, myślącemu o występach w lidze centralnej, KSZO pozostaje w walce o 3 miejsce premiowane awansem rywalizacja z zespołem Zagłębia, do którego ostrowczanie tracą 6 pkt. Wydaje się, że drogą do sukcesu jest więc nie tylko wygrana z SRS Przemyśl, ale również zwycięstwo za tydzień, 17 marca, w Sosnowcu.
Miejmy nadzieję, że „Wojownicy” zrealizują te nakreślone przez nas cele. Muszą zagrać skoncentrowani, zmobilizowani, a ich gra powinna być niezwykle zbilansowana i przede wszystkim skuteczna zarówno w obronie, jak i w ataku.
W najbliższych meczach wciąż nie będą mogli zagrać leczący kontuzje obrotowy Adrian Wojkowski i skrzydłowy Kacper Lazarowicz.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *