Wiktoria Kamińska najbardziej rozpoznawalną golfistką. Ostrowczanka z wielką pasją do gry w golfa

Wiktoria Kamińska – ostrowczanka, absolwentka LO Nr II im. Joachima Chreptowicza, jest dziś – nie tylko w mediach społecznościowych – najbardziej rozpoznawalną golfistką  w Polsce! Regularnie bierze udział w wielu zawodach z zawodnikami z całego świata, a ostatnio wygrała w swojej kategorii zawody o Puchar Łodzi. Na co dzień trenuje w Warszawie, gdzie mieszka po ukończeniu studiów magisterskich w Szkole Głównej Handlowej.
Wiktoria mówi, że Adrian Meronk w Tokio przetarł szlak, który wcześniej był tylko marzeniem dla wielu golfistów z Polski. Mimo swojego młodego wieku wygrał bardzo prestiżowy turniej w Portugalii i jest wzorem do naśladowania.

Wiktoria zaczęła swoja przygodę z golfem, jako studentka. Wiele szkół wyższych nawiązało współpracę z Klubem Golfowym WaWa Golf Club, który stworzył reprezentacje uczelniane na szkołach wyższych w Warszawie, takich jak Politechnika Warszawska, Uczelnia Łazarskiego czy SGH. Od tego momentu wszystko się zaczęło i można rzec, że golf ją wprost zauroczył. Zmusza do  aktywności, myślenia, planowania, koncentracji i precyzji, która łączy się z odpowiednio wytrenowaną techniką. Na dodatek uprawiany jest na świeżym powietrzu, w osobliwych, parkowych warunkach, połączonych z usytuowanymi nieopodal większymi bądź mniejszymi jeziorkami lub oczkami wodnymi.
Dla Wiktorii golf jest niesłychanie wymiernym i sprawiedliwym sportem, w którym chociażby sprzęt nie odgrywa tak wielkiej roli, jak w innych dyscyplinach. Każdy przecież musi pokonać te 18 dołków… Czy to drogi sport i tylko dla elity? Chyba wcale nie droższy, niż chociażby tenis ziemny. Zresztą, z tenisem golf łączy pewna etykieta dyscypliny, związana chociażby z zachowaniem, pewną ciszą przed każdym z uderzeń, no i doborem odpowiedniego stroju. Dżinsy i T-shirty są zabronione. Dla golfistek są też normy zakazujące głębokich dekoltów. Legginsy można nosić tylko pod sukienką, a spódniczki muszą mieć odpowiednią długość. Koszulka musi być z kołnierzykiem, a idealnym wykończeniem jest czapka z daszkiem i oczywiście rękawiczka na prawą bądź lewą dłoń. Na początek  przygody z golfem wcale nie trzeba też kupować sprzętu. Kluby bowiem chętnie wypożyczają kije, a buty, przynajmniej na starcie do dyscypliny, wcale nie są taką koniecznością do ich ubrania. Taki podstawowy zestaw kijów dla początkujących kosztuje 500-700 zł, a buty są w cenie normalnych butów sportowych…


Z pewnością golf będzie stawał się coraz tańszy wraz z rosnącą liczbą pól golfowych i większą popularnością dyscypliny, tym bardziej, że coraz częściej uprawiają ją znane i popularne osoby i to wcale nie ze snobizmu. Wiktoria miała już przyjemność spotkania na golfowym polu tak znanych sportowców, jak Mariusz Czerkawski i Jerzy Dudek, którzy chcąc, czy nie, ale przyczyniają się do popularyzacji wciąż raczkującej w Polsce dyscypliny. Raczkującej, bo –jak mówi Wiktoria po wizycie w Hiszpanii – nadal pozostajemy jako kraj w tyle pod względem infrastruktury golfowej.


Aby móc startować w zawodach, najpierw trzeba postarać się o zdobycie Zielonej Karty, która poświadcza zdobyte umiejętności golfowe i uprawnia do gry na polach w całym kraju i startu w turniejach dla początkujących. Kolejnym krokiem jest zdobycie karty zawodniczej Polskiego Związku Golfowego, uprawniającej do udziału w turniejach golfowych dla doświadczonych zawodników oraz umożliwiającej grę na polach golfowych poza granicami Polski.

Wiktoria Kamińska grała już na wielu polach golfowych w Polsce, jak również za granicą, na przykład w Hiszpanii, Bułgarii, Czechach czy Litwie. Na swoim profi lu na Instagramie recenzuje oraz poleca ciekawemiejsca do zobaczenia i inspiruje dorozpoczęcia swojej przygody z golfem.Oczywiście, Wiktoria Kamińskapodkreśla, że golf, jak każda dyscyplina,wymaga pewnego przygotowania fizycznego i kondycji. Trzeba przecież na każdych zawodach przejść pieszo  te kilkanaście kilometrów, a na dodatek dołożyć energię – z wykorzystaniem wielu partii mięśni – przy wykonywaniu uderzeń i noszeniu wcale nie tak lekkiej, bo często ważącej wraz kilkoma kijami kilkanaście kilogramów,  torby sportowej. Podczas zawodów można stracić nawet około dwa tysiące kalorii.


Czy w naszym Ostrowcu przyjąłby się golf, oczywiście gdyby powstał klub, który postarałby się o prawidłową organizację zajęć? Wiktoria mówi, że trudno byłoby w okolicach naszego miasta zbudować pole golfowe z prawdziwego zdarzenia, ale z pewnością można byłoby np. zamontować tzw. „strzelnicę” golfową, czy też symulator golfowy, które pozwoliłyby na codzienne treningi, doskonalące umiejętności przed wyjazdem na zawody.
Wiktorii życzymy samych sukcesów sportowych i czekamy na kolejne dobre informacje z turniejów golfowych. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *