Czy spółdzielnia jest jeszcze nasza?

Z takim pytaniem do zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Hutnik” zwrócił się jeden z mieszkańców podczas zebrania sprawozawczo – wyborczego na osiedlu „Ogrody”.
To właśnie temat spółdzielni zdominował spotkanie samorządu osiedlowego.
Spółdzielnia od stycznia br. ma nowy zarząd.
Mieszkańcy dopytywali o bieżące remonty, inwestycje termomodernizacji i poprawę infrastruktury drogowej na osiedlu. Jak wyjaśniał prezes Andrzej Chejzdral, obecnie jest na etapie analizowania dokumentacji spółdzielni.
-Jak wszystkim wiadomo, od września jest realizowany układ restrukturyzacyjny. Wszyscy wierzyciele zostali podzieleni na odpowiednie grupy, co uzależnione było od kwot zobowiązań. Obecnie spłaty zobowiązań zostały zrealizowane wobec grupy I i II oraz są realizowane wobec VI grupy. Kolejne grupy będą spłacane od czerwca br. Warunkiem realizacji układu jest wywiązywanie się z bieżących zobowiązań oraz rat. Na tę chwilę mogę zapewnić, że realizacja przyjętego układu nie jest zagrożona. Na indywidualne pytania mieszkańców będę odpowiadał podczas dyżurów w spółdzielni w każdy poniedziałek 13.30 -16.30 -mówił prezes A. Chejzdral.
Nowy prezes wyraził nadzieję na współpracę z gminą Ostrowiec Świętokrzyski. Obecny na spotkaniu prezydent miasta Jarosław Górczyński zapewnił o otwartości, jednak przypomniał też przychylność spółek miejskich MEC i MWiK w trakcie największego kryzysu spółdzielni, a także zaangażowanie w prace na rzecz mieszkańców wiceprzewodniczącej Rady Miasta, Joanny Pikus oraz radnego powiatowego, Łukasza Dybca, dyrektora Zakładu Usług Miejskich. Wiele emocji wywołała też dyskusja na temat zadłużeń mieszkańców, wynikających z niepłaconych czynszów, co także blokuje realizację wielu zadań w spółdzielczych zasobach. Kolejnym zgłoszonym problemem była także mnogość zarządców na osiedlu. Terenami należącymi do „Ogrodów” zarządza bowiem aż siedem podmiotów. Utrudnia to podejmowanie zadań chociażby w zakresie poprawy infrastruktury drogowej. Mieszkańcy narzekali na bałagan i chaos.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *