Zakupy, najlepiej kontrolowane

-W minionym tygodniu wybrałem się z córką do marketu „Stokrotka” – mówi czytelnik. Musiałem kupić ziemniaki, których akurat zabrakło nam na obiad. Te na wagę nie wyglądały najlepiej. Wybrałem więc paczkowane w 4-kilogramowe woreczki. Kiedy przed kasą wyjmowałem ziemniaki z koszyka, nabrałem podejrzeń, czy mają wskazaną, jak na opakowaniu, wagę. Poprosiłem o ich zważenie. W woreczku brakowało ok. 15 dkg ziemniaków. Pracownica marketu udała się na stoisko warzywne i sprawdziła wagę kilku innych woreczków z ziemniakami. I też stwierdziła niewielkie braki w opakowaniach. Zapytałem, czy w związku z zaistniałą sytuacją nie należałoby obniżyć cenę woreczka o brakujące dekagramy? W odpowiedzi usłyszałem, że to niemożliwe. W zamian zaproponowano mi „dobranie” ziemniaków niepaczkowanych. Według mojej oceny, ich jakość była wątpliwa, dlatego od razu zrezygnowałem z ich zakupu. Nie chciałem wysłuchiwać niczego nie wnoszących wyjaśnień oraz przedłużać kolejki przed kasą, zapłaciłem więc za towar i wyszedłem ze sklepu. Domagała się tego również moja niepełnosprawna córka, zestresowana całą tą sytuacją. Mimo, iż strata, jaką poniosłem, jako indywidualny klient, nie była znaczna, postanowiłem nie odpuścić handlowcom w tak oczywistej sprawie i ją nagłośnić. A to dla zwrócenia uwagi na występujące w sklepach takie, lub inne nieprawidłowości, w celu ich eliminowania.


Kierownik ostrowieckiej placówki ”Stokrotki” potwierdziła, iż taki incydent miał tu miejsce. Stwierdziła jednocześnie, iż na występowanie zgłoszonej przez klienta nieprawidłowości, personel nie miał żadnego wpływu. Przy takiej ilości towaru nie jest w stanie nawet tego wychwycić.
Moja rozmówczyni nie dopatrzyła się też w obniżonej wadze paczkowanych ziemniaków jakiegoś celowego działania. Produkty te, leżąc dłużej na półce, tracą wodę i obsychają. Nie dopatrzyła się także winy personelu przy przyjmowaniu i załatwianiu reklamacji klienta. Zaproponowano mu bowiem uzupełnienie brakującej wagi ziemniakami sprzedawanymi luzem. Klient nie przyjął takiego rozwiązania. Nie poprosił również o rozmowę z kierownikiem sklepu, który przyjąłby jego reklamację, a następnie zgłosił występowanie problemu centrali. Teraz, po naszej rozmowie, sprawa, choć z „poślizgiem” zostanie tam przekazana.
PS. Zważyliśmy wspólnie z personelem sklepu wszystkie wyłożone na półce ziemniaki w 4-kilogramowych woreczkach. Tym razem każde opakowanie ważyło o 2 -3 dkg więcej. Aby zatem uniknąć takich niespodzianek, na jakie napotkał interweniujący w redakcji klient, warto sprawdzać wagę paczkowanych towarów na dostępnej na stoisku wadze.
Przy okazji warto przypomnieć, iż za celowe oszukiwanie i działanie przeciwko interesom konsumentów grożą kary przewidziane w Kodeksie wykroczeń. I tak, art. 134 par. 1 stanowi: iż ten, kto przy sprzedaży towaru lub świadczeniu usług oszukuje nabywcę co do ilości, wagi, miary, gatunku, rodzaju lub ceny, w wyniku czego nabywca poniósł lub mógł ponieść szkody nieprzekraczające 100 zł, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności lub grzywny.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *