Czy najgorsze za nami?

Maj okazał się najgorszym miesiącem w tym roku na rynku pracy. Po raz pierwszy od wielu lat liczba bezrobotnych nie zmalała, a wzrosła.
Na koniec maja mieliśmy więcej bezrobotnych niż na koniec kwietnia i aż o 350 osób więcej niż przed rokiem. Kolejne miesiące mogą być jeszcze gorsze. Za chwilę szkoły zawodowe na terenie miasta ukończy kilkusetosobowa grupa tegorocznych absolwentów.  Większość liczy na oferty pracy z lokalnych firm, zakładów usługowych, restauracji itp. W poprzednich latach całe grupy ludzi młodych wyjeżdżały w maju i w czerwcu do krajów zachodnich. Koronawirus zatrzymał ten rodzaj sezonowej emigracji.

Tegoroczni absolwenci będą w dużo gorszej sytuacji niż poprzednie roczniki młodzieży. Rynek pracy zmienił się. Zapewne urząd pracy uruchomi latem staże i inne subsydiowane formy zatrudnienia. Jedno jest pewne, pracodawcy jeśli będą szukać nowych pracowników, to zaostrzą kryteria selekcji i zatrudnią rzeczywiście tych najlepszych.
W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o znikomej liczbie ofert na rynku pracy. W kwietniu i w maju było 70, 80 proc. mniej propozycji pracy niż wiosną roku ubiegłego. Ale przeżywaliśmy wyjątkowo ciężki okres. Wydaje się, że nastroje wśród części pracodawców poprawiają się.Niektóre dziedziny gospodarki najgorsze mają już za sobą. Dotyczy to przede wszystkim handlu i usług. Na początku ubiegłego tygodnia wreszcie pojawiły się długo oczekiwane oferty z handlu dla sprzedawców, gastronomii i przemysłu – operatora maszyn. Były też oferty dla specjalistów z zakresu planowania produkcji i finansów.
Z informacji od firm budowlanych, remontowo -budowlanych, drogowych, instalacji sanitarnych, wynika, że mają one zamówienia i „przejdą” one przez okres kryzysu.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *