Ażurowe naklejki na Biurze Posła Andrzeja Kryja – bez kary

W dniu 25 sierpnia 2022 r. Sąd Okręgowy w Kielcach uznał podobnie jak sąd ostrowiecki, że przy naklejaniu na Biurze Posła PiS Andrzeja Kryja plakatu z obraźliwym gestem jego partyjnej koleżanki Joanny Lichockiej, doszło do wykroczenia. Stwierdził jednak, odmiennie niż sąd ostrowiecki, że szkoda jest znikoma i odstąpił od wymierzenia kary.

Słynne ażurowe naklejki na drzwiach oraz oknach Biura Posła PiS, uszkodzone w nocy z 19 na 20 lutego 2020 roku, doczekały się wielu nieprawomocnych wyroków. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa uszkodzenia mienia złożył następnego dnia po zdarzeniu poseł Andrzej Kryj. Postępowanie sądowe rozpoczęło się w dniu 21 czerwca 2021 r. przed Sądem Rejonowym w Ostrowcu Świętokrzyskim. W tym procesie Patryk S. oraz Iwona M. występowali w charakterze oskarżonych o przestępstwo z art. 288 par. 1 Kodeksu karnego. Jak zarzuciła im prokuratura, nakleili na drzwiach i szybach plakaty z równie słynnym w owym czasie gestem posłanki Joanny Lichockiej i napisem: „Pacjenci. PiS ma gest. Zamiast na leczenie raka dali 2 miliardy na TVP”. Podczas zdejmowania tych plakatów ażurowe naklejki z numerami telefonów, zostały uszkodzone i trzeba je było wymienić.

W dniu 5 listopada 2020 r. sąd umorzył postępowanie wobec obojga oskarżonych z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości zarzucanych im czynów. Sąd uznał, że oskarżeni dopuścili się czynów opisanych w akcie oskarżenia wyczerpujących znamiona opisane w art. 288 par. 1 kk.. Prokurator nie zgodził się z dokonaną przez sąd I instancji oceną stopnia społecznej szkodliwości czynu. W dniu 15 grudnia 2020 r. sprawa z zażaleniem wpłynęła do Sądu Okręgowego w Kielcach. Sąd II instancji, jako sąd apelacyjny uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi w Ostrowcu Świętokrzyskim.

W dniu 21 lutego 2022 roku Sąd Rejonowy w Ostrowcu Świętokrzyskim uznał obwinionych – Patryka S. oraz Iwonę M. winnymi popełnienia wykroczenia (a nie przestępstwa) zniszczenia mienia, tj. czynu z art. 124 par. 1 Kodeksu wykroczeń. Zdaniem sądu oskarżeni, działając w porozumieniu umyślnie, dopuścili się uszkodzenia mienia o wartości łącznej 329,11 złotych, a nie 516,60 złotych, jak to przyjęła prokuratura. Za ten czyn sąd wymierzył obojgu oskarżonym kary grzywny po 500 złotych. Nakazał też im tytułem obowiązku pokrycia szkody wypłacić na rzecz posła solidarnie kwotę 329,11 złotych. Oskarżeni mają także obowiązek zapłacenia po 656,79 zł tytułem częściowych kosztów procesu.

Jednocześnie sąd odmówił zapłaty na rzecz posła Andrzeja Kryja wydatków na pełnomocnika procesowego. Tym samym uwzględnił wniosek adwokat Katarzyny Czech –Kruczek.

Wskutek apelacji sprawa ponownie trafiła do Sądu Okręgowego w Kielcach.

-Nasi klienci są bardziej zadowoleni od nas, ich obrońców, po tym werdykcie sądu apelacyjnego – mówi adwokat Edward Rzepka. Myśmy domagali się więcej, a mianowicie uniewinnienia z powodu braku zamiaru popełnienia przestępstwa zniszczenia czegokolwiek, względnie umorzenia z powodu braku wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej. Tymczasem sąd apelacyjny, tak jak sąd w Ostrowcu Świętokrzyskim zrobił krok na korzyść oskarżonych wydając wyrok nie za przestępstwo, lecz za wykroczenie, a także drugi krok na ich korzyść, a mianowicie zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że odstąpił od wymierzenia kary.

Taki wyrok sądu apelacyjnego oznacza, że Patryk S. oraz Iwona M. są osobami nie karanymi w świetle polskiego prawa. Odpada im świadomość karalności choćby nawet za wykroczenie, a także obowiązek płacenia pokrzywdzonemu świadczeń zasądzonych przez sąd ostrowiecki.

Adwokat Edward Rzepka rozmawiał już z Patrykiem Stępniem z sugestią, czy ewentualnie – jeśli jest on niezadowolony – będziemy myśleć o wystąpieniu do Rzecznika Praw Obywatelskich wniosku o wniesienie kasacji. Jak będzie pokaże czas. Na tę chwilę oboje Państwo wydają się zadowolenie z tego wyroku.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.